Muzyczna „ścieżka zdrowia” przez 22 lata życia. Część 1. Podróż do pierwszej połowy życia… „dziwnego dzieciaka”.

 

 

 

 

Muzyka łagodzi obyczaje. Kształtuje nasze poczucie estetyki.. A przede wszystkim ma na nas wpływ. Jej odcieni, jak i w przypadku naszych nastrojów i zachowań, jest bardzo dużo. Dobrze o tym wiem.

Reklamy

Jubileusz ukartowany, czyli… czy tego bloga rok temu przyniósł bocian? :)

Czas płynie nieubłaganie. Można powiedzieć, że bierze nawet udział w „triatlonie” pod względem prędkości. Dni, tygodnie, miesiące, lata… Nie, to przesada.
Dziś słowo-klucz to ROK… To właśnie 9 lipca 2018 roku „pojawiłam się” w globalnej sieci pisząc z… prowincji.

Miłość w radości… śpiewie i tańcu. Prozatorsko o spotkaniu młodych Lednica2000.

Każdy z nas ma na pewno w swoim kalendarzu takie dni, do których odlicza czas wyjątkowo niecierpliwie. To nie tylko ważne egzaminy… także dni czystej, prawdziwej… Bożej radości. Właśnie takim dniem, na który czekałam z niecierpliwością bardzo długo, jest spotkanie młodych na Polach Lednickich. Właśnie o tej wyjątkowej czerwcowej dobie chciałabym dziś opowiedzieć.

Pomnik poezji… odbudowywany wciąż na nowo. Prozatorskie wspomnienie poetów – Macieja Zembatego w dniu urodzin i Leonarda Cohena… po polsku.

Na pewno niejeden z słuchaczy różnorodnej muzyki co najmniej kilka razy usłyszał w odbiorniku radiowym dźwięki takich utworów jak „Hallelujah”, czy też „Dance me to the end of love”… Leonard Cohen był artystą, który, moim zdaniem, wybudował swoim stylem komponowania, tekstami utworów, wspaniały, nieśmiertelny „pomnik”.

Tu, w Polsce, nie powinniśmy również zapominać o osobie, która przetłumaczyła ponadczasowe teksty utworów Cohena na nasz ojczysty język, a także niejednokrotnie wykonała je w wersji polskiej.

Maciej Zembaty, bo o nim wspomniałam przed chwilą, obchodziłby dziś 75. urodziny.