Pomnik poezji… odbudowywany wciąż na nowo. Prozatorskie wspomnienie poetów – Macieja Zembatego w dniu urodzin i Leonarda Cohena… po polsku.

Na pewno niejeden z słuchaczy różnorodnej muzyki co najmniej kilka razy usłyszał w odbiorniku radiowym dźwięki takich utworów jak „Hallelujah”, czy też „Dance me to the end of love”… Leonard Cohen był artystą, który, moim zdaniem, wybudował swoim stylem komponowania, tekstami utworów, wspaniały, nieśmiertelny „pomnik”.

Tu, w Polsce, nie powinniśmy również zapominać o osobie, która przetłumaczyła ponadczasowe teksty utworów Cohena na nasz ojczysty język, a także niejednokrotnie wykonała je w wersji polskiej.

Maciej Zembaty, bo o nim wspomniałam przed chwilą, obchodziłby dziś 75. urodziny. 

Reklamy

Urbi et orbi – miastu i światu… głosimy radość Nowego Życia. Literacka radość Wielkanocy.

Bez względu na to, czy osoby wierzące brały dziś rano udział w rezurekcji, czy też wybiorą się na Mszę świętą o jakiejkolwiek innej porze, wracają one do domu z jednym podstawowym wnioskiem, a właściwie radosnym okrzykiem: JEZUS ZMARTWYCHWSTAŁ! I… jest nadzieja dla nas!

Żyj ekstremalnie… czekając na radość Wielkanocy… i nie tylko. Kilka słów o dziele Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

Przeżywamy Wielki Post, który jest czasem przygotowania naszych serc na radosne świętowanie Wielkanocy. Formy duchowych „porządków” są różne – nabożeństwa Gorzkich Żali, czy też Drogi Krzyżowej. Wszystkie one pozwalają nam na chwilę pochylić się nad tymi wydarzeniami, które doprowadziły nas (mam na myśli te osoby, które są wierzące) do gwarancji szczęśliwego życia w… trochę innym świecie

Theatrum mundi – wczoraj i dziś. Co miał na myśli autor starożytny i… jakimi „aktorami” jesteśmy dziś?

Mamy karnawał, a więc czas, w którym ludzie młodzi (nie tylko wiekiem, ale i duchem) spędzają pewną część swoich wolnych chwil na różnego rodzaju zabawach i… balach maskowych. Kreują nowe postaci bądź wcielają się te znane z literatury, filmów czy bajek. Można powiedzieć, ze jest to czas, gdy świat staje się jednym wielkim… teatrem. Ma to również pewien związek z… literaturą.

Punkt zrozumienia. Jak interpretacja tekstów kultury i… siebie nawzajem poszerza (bądź nie) nasze horyzonty?

 

Dla wielu słowo „interpretacja” ma wydźwięk podobny do hasła „koszmar”. Kojarzy się często w pierwszej kolejności z wierszami i prozą, o których informacje musiały być zgodne ze znienawidzonym przez uczniów i studentów „kluczem”. Jak wiadomo, interpretacja nie zawsze musi być poprawna. Szczególnie ta… amatorska.